56-latek z Przysiek, który wpadł do 20-metrowej studni, jest cały i zdrowy. Miał mnóstwo szczęścia

Jakub Hap
Jakub Hap
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne KP PSP Sokółka
Prawdziwe chwile grozy przeżył mieszkaniec Przysiek, który w minioną sobotę wpadł do głębokiej, przydomowej studni. Życie zawdzięcza strażakom oraz sąsiadowi, bo to on usłyszał wołanie i niezwłocznie wezwał pomoc. 56-latek miał mnóstwo szczęścia - aż nie chce się wierzyć w to, że spadając przeszło dwadzieścia metrów w dół do wody wyszedł z wypadku praktycznie bez szwanku.

Przypomnijmy: informację o zdarzeniu otrzymaliśmy od Czytelnika tuż po tym, jak do niego doszło. Wypadek potwierdziła Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Jaśle.

- Było takie zgłoszenie, wpłynęło o godzinie 15.52. Trwa akcja ratunkowa. Strażacy próbują wydostać mężczyznę

- usłyszeliśmy od strażaka pełniącego służbę na Stanowisku Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Jaśle.

Po wyciągnięciu z wody ciało 56-latka miało 26 st. C.

Oprócz strażaków PSP na ratunek mężczyźnie ruszyli druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej ze Skołyszyna i Trzcinicy. Do Przysiek zadysponowana została również specjalistyczna grupy ratownictwa wysokościowego z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krośnie. Strażacy spisali się na medal, wyciągnęli 56-latka ze studni. Poszkodowany był przytomny, jednak wskutek przebywania w zimnej wodzie mocno wychłodzony - temperatura jego ciała wynosiła zaledwie 26 stopni Celsjusza. Został zaprowadzony do domu, by się tam ogrzał. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, która po udzieleniu mężczyźnie pierwszej pomocy, zabrała go do szpitala na badania.

Trzymał się łańcucha

Jak zapewnił nas w środę podkomisarz Piotr Wojtunik, rzecznik prasowy Komendy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle życiu mieszkańca Przysiek nie zagraża niebezpieczeństwo. 56-latek miał sporo szczęścia. Jest cały i zdrowy - pomijając wspomniane ochłodzenie organizmu mocno się poobijał, ale nie doznał żadnych innych obrażeń. Mimo że studnia, do której wpadł podczas nabierania wody, była głęboka.

- Zanurzony w wodzie mężczyzna znajdował się na głębokości około 20 metrów. Przytrzymywał się łańcucha, na którym mieszkańcy domu spuścili mu wiadro

- relacjonował rzecznik prasowy KP PSP w Jaśle bryg. Wacław Pasterczyk na antenie Polsat News. O wypadku informowały też inne ogólnopolskie media.

- Strażacy użyli do wyciągnięcia mężczyzny tzw. trójnogu. Jest to specjalne urządzenie, na którym jeden ze strażaków opuścił się do studni, przypiął mężczyznę i obaj zostali wyciągnięci na zewnątrz

- tłumaczył brygadier Pasterczyk.

Uratowany z opresji 56-latek ma za co dziękować. W pierwszej kolejności powinien odwiedzić sąsiada...


ZOBACZ TAKŻE:Jak zapisać się na szczepienie przeciwko COVID-19? M. Dworczyk wyjaśnia, jakie są trzy sposoby

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie