Ambitne zamierzenia i plany nowego zarządu Ostoi Kołaczyce

Bogdan Hućko
- Nie ukrywam, że po tak wspaniałym poprzedniku Wiesławie Żołnie, przejęcie tej pałeczki było bardzo trudne i decyzja nie była prosta - mówi prezes Ostoi Kołaczyce Paweł Nowak
- Nie ukrywam, że po tak wspaniałym poprzedniku Wiesławie Żołnie, przejęcie tej pałeczki było bardzo trudne i decyzja nie była prosta - mówi prezes Ostoi Kołaczyce Paweł Nowak archiwum prywatne Pawła Nowaka
Udostępnij:
Miejski Klub Sportowy Ostoja Kołaczyce od 18 grudnia ma nowy zarząd wybrany podczas nadzwyczajnego walnego zebrania w klubie. Na jego czele stanął 35-letni Paweł Nowak. Zmiana została wymuszona kłopotami zdrowotnymi długoletniego prezesa Wiesława Żołny.

Podczas pierwszego zebrania, które odbyło się 11 grudnia, nie udało się wybrać nowych władz Ostoi, bo nikt nie wyraził zgody na kandydowanie do zarządu klubu. Dopiero w drugim terminie ukonstytuował się wybrany zarząd. Zastępcami Pawła Nowaka zostali Anna Kołeczek i Maciej Jarosz, skarbnikiem - Ireneusz Grzesiak, a sekretarzem Krzysztof Drzymalski. Do nowego zarządu weszli również Paweł Malikowski, Marcin Gajda i Krzysztof Merkwa. Natomiast przewodniczącym komisji rewizyjnej został Kazimierz Iwanicki, jego zastępcą Franciszek Bernal, a członkiem Andrzej Czech.

Sentyment i wyzwanie

Walne zebranie nadało tytuł honorowego prezesa klubu Wiesławowi Żołnie, zaangażowanemu i niezwykle oddanemu w działalności na rzecz Ostoi.

- Nie ukrywam, że po tak wspaniałym poprzedniku Wiesławie Żołnie, przejęcie tej pałeczki było bardzo trudne i decyzja nie była prosta. Po cichu każdy z nas liczył, że prezes da się jeszcze jakoś przekonać. Niestety, względy zdrowotne, przeważyły. Pan Żołna nie tylko został honorowym prezesem, ale nadal - na ile może - to nas wspiera

- podkreśla Paweł Nowak, zaznaczając, że czuje odpowiedzialność jaka na nim i zarządzie ciąży. Skoro podjął się tej roli społecznej i chce pogodzić z obowiązkami rodzinno-zawodowymi, a prowadzi z żoną własną firmę, to i zaangażował się mocno, na 100 procent. Inaczej sobie tego nie wyobraża.

Przyznaje, że zgodził się na prezesowanie w Ostoi ze względu na sympatię do klubu.

- Jestem z Ostoją od dawna związany. Grałem tutaj w trampkarzach i juniorach. Mój tato grał w tym klubie długie lata w piłkę, był trenerem (Stanisław Nowak - przyp. red.). Pewnie ten sentyment przeważył i również chęć wyzwania zapunktowała w tym przypadku. Ponadto zdawałem sobie sprawę z tego, że to jest już drugi termin zebrania i mogłoby być już po wszystkim. Nie przyszło to łatwo, bo zanim podjąłem ostateczną decyzję o starcie w wyborach na prezesa klubu, szukałem - nie ukrywam - kogoś, kto może pomóc i kogoś, kto ewentualnie mógłby wejść do zarządu i kto też członkom stowarzyszenia by się spodobał jako dobry kandydat. Ostateczny kształt wybranego zarządu, uważam, że dobrze rokuje na przyszłość. Są to młodzi ludzie, związani z tym klubem długie lata, byli zawodnicy, chłopaki z pomysłami, którzy oddawali dla Ostoi w minionych latach wiele serca i swojego czasu jako zawodnicy. Teraz to przełożą jako działacze

- jest przekonany Paweł Nowak.

Każdy mecz o wszystko

Wizytówką każdego klubu, w tym także Ostoi, jest seniorska drużyna piłkarska. Ten sezon 2021/22 dla kołaczyckiego zespołu jest fatalny. Team trenera Roberta Podkulskiego zajmuje po rundzie jesiennej ostatnie miejsce w tabeli klasy okręgowej z dorobkiem tylko 4 punktów. Wygrali zaledwie jeden mecz u siebie z Markiewicza Krosno (2-0) i jeden zremisowali na wyjeździe z Beskidem Posada Górna (0-0). Aż 14 razy schodzili z boiska pokonani. Zdobyli zaledwie 9 goli, najmniej ze wszystkich 17 drużyn w V lidze.

- Końcówka rundy jesiennej była wręcz dramatyczna i na pewno nie pomogła im w zbudowaniu atmosfery w szatni. Musimy odbudować morale drużyny. Statystyki są kiepskie, nie przemawiają za nami, ale wiem, że zaangażowanie, wzajemna współpraca i komunikacja między zawodnikami, z którymi spotkałem się 29 grudnia w klubie, daje nadzieję na uratowanie się przed spadkiem. Myślę, że podejmą rękawicę w przyszłej rundzie, a to może się przełożyć na wyniki. Wtedy tabela się ułoży, ale najważniejsze, żeby wychodzić na boisko po trzy punkty. Nie wolno nam patrzeć na to skąd startujemy, nie kalkulować w tym momencie, tylko grać w każdym meczu o trzy punkty, czyli o wszystko

- uważa nowy prezes Ostoi.

Po rozmowach z zawodnikami i trenerem Robertem Podkulskim, prezes Paweł Nowak jest realistą, ale wierzy w drużynę i nie uważa, że wszystko jest już stracone.

- Przejawiają wielką chęć do solidnego przepracowania okresu przygotowawczego w zimie. To jest bardzo ważne także dla młodych chłopaków, dla których wzorem powinna być drużyna seniorska. Musimy postawić sobie za cel - odbudowanie atmosfery w drużynie. Trener zostaje, ma swoje nowe pomysły

- zaznacza szef Ostoi.

Wszyscy zawodnicy podczas spotkania z nowym prezesem zadeklarowali, że zostają w drużynie.

- Kilku zawodników ma kłopoty zdrowotne wynikające z kontuzji, których jesienią mieliśmy multum. Byłem na wielu meczach w rundzie jesiennej i widziałem kłopoty kadrowe drużyny, ale brakowało też szczęścia. W wielu meczach, muszę przyznać, nie prezentowali się źle, ale jak to w piłce - kto więcej strzeli goli, ten wygrywa

- wzdycha Paweł Nowak na samo wspomnienie zmarnowanych okazji podbramkowych.

- To nie jest klub zawodowy, tylko amatorski i muszą godzić treningi i mecze z pracą. Niejedna żona musi też przymknąć oko na to, że chłop wrócił z pracy i zaraz goni na trening. Jeżeli chłopaki dobrze przepracują zimowy okres przygotowawczy, to w ich nogach i sercach jest utrzymanie w klasie okręgowej. Byłby to także sukces wizerunkowy dla klubu oraz podbudował w drużynie na pewno morale, które jesienią padło. Kumulacja porażek odbierała im ochotę do treningów. Wiem też, że sportowo są źli i nastawieni na solidną pracę w zimie. Zadeklarowali to i musimy pamiętać, że mamy też zdolnych młodzieżowców i trzeba postawić na nich, wciągać do tej drużyny i ogrywać, bo to na nich w następnych sezonach trener będzie mógł polegać

- dodaje.

Odbudować szkolenie

W kołaczyckim klubie oprócz seniorów jest jeszcze tylko drużyna juniorów prowadzona przez Sławomira Sienickiego. Nowy zarząd zamierza postawić na szkolenie młodzieży.

- Wiem, że utrzymanie drużyny w klasie okręgowej, jest ważne, ale bardzo ważnym punktem jest także młodzież. Chcemy nastawić się na szkolenie młodzieży. Tutaj troszeczkę kulejemy, mamy lukę i zrobimy wszystko, żeby na wiosnę 2022 roku wystartować z treningami grup młodzieżowych, od najmłodszych i przede wszystkim zachować ciągłość wychowania młodego piłkarza, który później zasili szeregi seniorskie. Młodzież to podstawowa sprawa dla nas, bo to jest przyszłość klubu

- mocno akcentuje Paweł Nowak.

Nie chce zdradzać szczegółów planu odbudowy szkolenia w klubie. Poprzedzi to przedsięwzięcie szeroko zakrojona kampania reklamowa, która ma pomóc zachęcić młodzież do piłki nożnej.

- Musimy tą - brzydko mówiąc - dziurę w rocznikach młodzieżowych wypełnić w pierwszej kolejności. Staniemy na głowie jako zarząd i też liczymy na wsparcie pana dyrektora Szkoły Podstawowej Adama Iwanickiego. Powiedział, że widzi współpracę z klubem, z którym jest związany od wielu lat

- dodaje prezes.

Wsparcie burmistrza

Paweł Nowak po wyborze na prezesa spotkał się z burmistrzem Kołaczyc Stanisławem Żygłowiczem, notabene byłym prezesem Ostoi, związanym z klubem od wielu lat. Ogląda mecze, przyjeżdża nawet na treningi juniorów.

- Pan burmistrz dzwonił do mnie zaraz po zebraniu w klubie i moim wyborze. Zapraszał do siebie. Tydzień później spotkaliśmy się w urzędzie. Wyraził chęć współpracy i pomocy. Rozmawiałem też z radnymi, panami Piotrem Gozdeckim i Tomaszem Namysłem. Wiem, że możemy z ich strony mieć pełne wsparcie

- podkreśla prezes Ostoi.

W tym roku rozpocznie się budowa boiska treningowego i remont głównej płyty na stadionie.

- Bez wsparcia gminy byłoby to niemożliwe. Bardzo jesteśmy wdzięczni. To też podniesie jakość techniczną naszego zaplecza, poprawi się baza sportowa, a tym samym być może zachęci młodzież do trenowania u nas. Modernizacja to same plusy, aczkolwiek będziemy musieli na jakiś czas gdzieś się wyprowadzić, bo tutaj będzie teren budowy. I to jest jedyny minus. Będziemy się martwić, gdy rozpoczną się prace

- mówi prezes.

Ostoję od kilku lat wspierają członkowie „Klubu 100”. Pandemia covid-19 trochę ograniczyła wpływy z tego tytułu społecznej akcji zainicjowanej przez radnego Stanisława Uryniaka.

- Serdecznie mu dziękuję, bo wykonuje wspaniałą pracę. Te pieniądze pozwalają na wzbogacenie budżetu, zakup sprzętu itp. Są to osoby, które dają ile mogą, na ile ich stać, ale najważniejsze, że wspierają i to nas cieszy

- nie kryje wdzięczności dla darczyńców Paweł Nowak.

- Dużo zadań i pracy przed nami, ale powoli wchodzimy w klubowe buty. Staramy się prężnie wystartować, bo liczy się każdy dzień. Mamy opóźnienie, chociażby przez to, że zarząd wybrany został w drugim terminie i jest mały poślizg, ale jesteśmy w stanie w solidnym, młodym gronie, to nadrobić

- optymistycznie patrzy w przyszłość prezes Ostoi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie