Drastyczne podwyżki cen gazu uderzają w samorządy powiatu jasielskiego

Grzegorz Michalski
Grzegorz Michalski
Umowy na dostawę gazu zostały podpisane na najbliższe 4 miesiące (styczeń-kwiecień 2022). Co będzie potem? Samorządowcy nie ukrywają, że liczą na interwencję władze centralnych
Umowy na dostawę gazu zostały podpisane na najbliższe 4 miesiące (styczeń-kwiecień 2022). Co będzie potem? Samorządowcy nie ukrywają, że liczą na interwencję władze centralnych fot. Archiwum
Udostępnij:
- Będzie się to wiązało z zaciśnięciem pasa w pierwszych miesiącach roku – nie ukrywa Bogusław Kręcisz, wójt gminy Skołyszyn. Rosnąca z dnia na dzień cena gazu jest zmorą naszych samorządowców. Za „zielone” paliwo, którym opalane są budynki gmin, szkoły i domy ludowe od stycznia gminy zapłacą nawet 7 razy więcej niż dotychczas. – Musimy znaleźć na to pieniądze – podkreśla Andrzej Stachurski, wójt gm. Osiek Jasielski.

Szybujące ceny gazu, którym ogrzewane są obiekty użyteczności publicznej od kilku tygodni są zmorą samorządowców. I chociaż już w październiku większość gmin miała przygotowaną uchwałę budżetową na rok 2022, to już teraz wiadomo, że koszty ogrzewania wzrosną kilkukrotnie. Gminy z jasielszczyzny dokonują wspólnego zakupu gazu z samorządami zrzeszonymi w Związku Gmin Dorzecza Wisłoki. Po ogłoszonym przetargu okazało się, że ceny, które zaproponowano gminom na przyszły rok są w niektórych przypadkach nawet siedmiokrotnie wyższe niż dotychczas.

„Jeszcze takich sytuacji nie było”

– Zastanawiamy się, co się dzieje i jaka jest górna granica – ubolewa gospodarz Skołyszyna. Umowy na dostawę gazu zostały podpisane na najbliższe 4 miesiące (styczeń-kwiecień 2022). Co będzie potem? Samorządowcy nie ukrywają, że liczą na interwencję władze centralnych. - Być może rynek w pierwszym kwartale przyszłego roku się ustabilizuje i wtedy będziemy decydować, czy ogłaszamy przetarg na kolejne 8 miesięcy czy okres dłuższy – tłumaczy gospodarz gm. Skołyszyn. W gm. Skołyszyn do tej pory za kilowatogodzinę płacili 7 groszy. Po podwyżce cena wynosi 47 groszy! - Jeszcze takich sytuacji nie było, żebyśmy się musieli budzić w nocy i myśleć, jak opłacić rachunki za gaz, żeby szkoły mogły normalnie funkcjonować – zaznacza wójt Kręcisz.

Stachurski: nie zakręcę dzieciom kurka

Ciężka sytuacja jest w każdej gminie. W Osieku Jasielskim zastanawiają się, skąd wziąć na pokrycie rachunków za wzrost opłat. – Ceny rosły praktycznie z dnia na dzień. To paliwo jest bardzo drogie, a wszystkie nasze budynki mamy opalane gazem. Ładnie się mówi o „zielonej wyspie”, ale jak chcemy ją mieć, to będzie nas to naprawdę kosztować – tłumaczy wójt A.Stachurski. Zapewnia jednocześnie, że nie ma obaw, że gmina będzie musiała zaciągać kredyt na opłatę rachunków. – Musimy ograniczać ogrzewanie w weekendy. Na pewno tam, gdzie mamy stare piece moglibyśmy je wymienić, ale to też są duże koszty – mówi nam Osieka. Dodaje, że kredyty – jeśli będzie trzeba – to będą zaciągać na realizacje inwestycji. – Jeśli będzie brakowało na opłaty rachunków, to będziemy się ratować nadwyżką budżetową. W ubiegłym roku było to 2 mln zł. Gdzieś trzeba będzie zabrać, żeby gdzieś dać – podsumowuje wójt Stachurski.

Będą zamykać domy ludowe

Gospodarz gminy Skołyszyn w ramach oszczędności zaproponował, by przez najzimniejsze okresy 2022 zamknąć domy ludowe. - Nie będziemy wynajmować domów ludowych, bo nie jest to w żaden sposób opłacalne. W dniu kiedy otrzymaliśmy fakturę 15 tys. za gaz w jednym domu ludowym, to dzisiaj te fakturę by trzeba było przemnożyć razy 8 – tłumaczy wójt Kręcisz. Jego zdaniem jeden błąd spowodowany brakiem wyłączenia ogrzewania po korzystaniu z domu ludowego może poważnie nadszarpnąć budżet gminy.

- Zastanawiamy nad zimowym odśnieżaniem i kombinujemy, jak te koszty zmniejszać, ale największą bolączką będą opłaty za zużycie gazu. Trzeba dostosować moc grzania do temperatury na zewnątrz. W wielu szkołach jest taka sytuacja, że czujniki są na zewnątrz, a nie wewnątrz pomieszczeń, a to najbardziej optymalnie reguluje pracę kotłów. W wielu szkołach mamy też stare kotły sprzed 2000 roku. Będziemy musieli się zastanowić, czy ich nie wymienić

– opisuje wójt B.Kręcisz.

Największe koszty generuje szkoła w Bączalu Dolnym. – A wcale nie jest w niej gorąco, tylko kocioł jest tak przestarzały, że zużywa dużo gazu – mówi wójt gm. Skołyszyn. Zapewnia, że osoby, które korzystają z zajęć typu zumba, lub aerobik będą mogły – na okres zimowy – przenieść je do szkół. - Mam nadzieję, że rynek gazowy się ustabilizuje i wrócimy do normalności – podsumowuje Kręcisz.

Żygłowicz: Przykręcamy kurki maksymalnie

Podwyżka dotyczy też gminy Kołaczyce. Dotychczas koszt ogrzewania budynków użyteczności publicznej wynosił około 250 tys. zł. Po wzroście cen na samo ogrzewanie z miejskiej kasy trzeba będzie wyciągnąć około miliona złotych. – I to są kwoty - zakładając przy tym, że będziemy maksymalnie oszczędzać. Z każdym sołtysem i radnym przeprowadziłem rozmowę i poprosiłem o oszczędzanie gazu. W naszym przypadku podwyżka wynosi prawie 700 procent. Dotychczas płaciliśmy 7 gr, a po podwyżce 48! – przekazał nam Stanisław Żygłowicz, burmistrz Kołaczyc. Wyjaśnia, że samorządowcy nie mają żadnej możliwości by płacić mniej. – Staramy się oszczędzać w szczególności w domach ludowych i remizach. Mam przyrzeczenie od sołtysów, że będą oszczędzać. Jeśli zakręcimy całkiem, to w nocy wyjdzie mróz i zniszczy grzejniki. Rząd obiecuje, że obniży nam cenę gazu, to czekamy – podkreśla gospodarz gm. Kołaczyce. Dodaje też, że jeśli podwyżka cen energii będzie tak drastyczna jak gazu, to może się to odbić na gminnych inwestycjach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie