Falująca gra jasielskich siatkarek i porażka w tie-breaku z Paradiso Łańcut

Bogdan Hućko
Bogdan Hućko
W meczu V kolejki Podkarpackiej I Ligi Kobiet UKS MOSiR Jasło przegrał z Paradiso Łańcut 2-3. To druga porażka jaślanek w tym sezonie i druga w tie-breaku. Tym samym drużyna trenera Tomasza Janusza – jak dotąd - w każdym meczu punktuje. Ze względu na błąd sekretarza zawodów, kibice oglądali niemal … sześć setów.

Mecz pierwotnie miał odbyć się w Łańcucie, ale na prośbę drużyny z tego miasta, został rozegrany w Jaśle. W I secie jaślanki seryjnie psuły zagrywkę, oddając punkty za darmo rywalkom. Ponadto było dużo niedokładności i nerwowości w ich grze. Zespół z Łańcuta zdecydowanie lepiej się prezentował i przy wyniku 6-10 trener Tomasz Janusz prosił o przerwę. Reprymenda pomogła. UKS MOSiR odrobił starty m.in. po asie serwisowym Natalii Świder i ataku Agnieszki Górniak (10-10). Dużo były długich wymian piłek, co podobało się kibicom, dopingującym obie drużyny. Skuteczna w ataku była Monika Piróg, Natalia Świder obijała blok rywalek i jaślanki odskoczyły na 2 punkty (16-14). Po kolejnej długiej wymianie piłek i skutecznym ataku Natalii Zięby, zespół Paradiso prowadził 17-16. Ta część meczu była zacięta do końca. Mocny atak Małgorzaty Flagi zakończył I seta, wygranego przez ekipę z Łańcuta 25-22. Nie był to jednak koniec I seta, bo błąd popełniła sekretarz zawodów Barbara Setlik, która nie wychwyciła złego ustawienia w drużynie łańcuckiej. Wychwyciła to natomiast Monika Piróg. Po sprawdzeniu okazało się, że I seta trzeba rozpocząć od stanu 16-15. „Dogrywkę” seta jaślanki zaczęły znakomicie, m.in. od asa serwisowego Zuzanny Bernackiej. Z drugiej strony Aleksandra Rodzinka uderzyła w siatkę. UKS MOSiR błyskawicznie zdobył 4-punktową przewagę (19-15), którą zaczął jednak szybko trwonić, ale po asie Natalii Świder, trenerka Paradiso Weronika Mikulska poprosiła o czas (21-18). Końcówka dogrywanego seta należała do jaślanek m. in. po skutecznym ataku Moniki Piróg. Dwie mocne zagrywki Agnieszki Górniak nie przyjęły rywalki i seta skończyła atakiem Aleksandra Lidwin.

Drugą partię zaczęły bardzo dobrze siatkarki z Łańcuta, zdobywając punkty po udanym bloku i asach Anny Świątek. Jaślanki zaczęły odrabiać straty od stanu 1-5 i w pogoni za wynikiem bardzo przydał się as Natalii Świder (4-5). Rywalki odpowiedziały zbiciem ze środka Aleksandry Zięby, riposta Moniki Piróg też była skuteczna. Gdy na zagrywkę poszła Katrzyna Tęczar, to przyjezdne w tym ustawieniu zdobyły 4 punkty i trenerowi Tomaszowi Januszowi nie pozostawało nic innego jak poprosić o czas przy wyniku 5-10. Przewaga Paradiso utrzymywała się i jedynie Monice Piróg udawało się punktować. Razem z Agnieszką Górniak zablokowały Natalię Ziębę. Drużyna z Łańcuta grała konsekwentnie i pewnie wygrała II seta. W końcówce udanym atakiem po prostej popisała się Natalia Zięba.

Początek III seta była wyrównany. Jaślanki zbudowały przewagę po udanym bloku Natalii Świder i Agnieszki Górniak. Te dwie zawodniczki dołożyły kolejne punkty m.in. po kontrze i UKS MOSiR prowadził 10-6, a Weronika Mikulska prosiła o czas. Kolejne cztery punkty gospodynie dołożyły, gdy na zagrywkę poszła Zuzanna Bernacka. Najpierw libero nie przyjęła piłki rozgrywającej MOSiR, która za chwilę popisała się asem serwisowym. Z wysokiego prowadzenia 14-6, szybko zrobiło się 14-9, po ataku Zofii Pinderskiej i dwóch zagrywkach tej wysokiej zawodniczki, nie przyjętych przez Julię Wietechę i Natalię Świder. Ta ostatnia szybko zrehabilitowała się - w ataku oraz na zagrywce była nie do zatrzymania. Kolejną serią punktową jaślanki popisały się po zagrywce Agnieszki Górniak, dwóch skutecznych atakach Aleksandry Lidwin i mocnym zbiciu Moniki Piróg. Było 23-12 i set został rozstrzygnięty.

Wydawało się, że jaślanki pójdą za ciosem i wygrają IV seta. Drużyna z Łańcuta, maksymalnie skoncentrowana, pokazała się z dobrej strony. W UKS MOSiR szwankowało przyjęcie. Paradiso zbudowało szybko przewagę i trener Tomasz Janusz próbował ratować sytuację dwoma przerwami (4-8, 5-12). Zagrywka najpierw Małgorzaty Flagi, a później Natalii Zięby była za trudna dla jaślanek i siała spustoszenie punktowe. Do tego łańcucianki dołożyły udaną kiwkę Alicji Węgrzyn czy atak ze środka Małgorzaty Flagi. Dobrze rozgrywała Weronika Mikulska, która ze względu na kontuzję nie grała od początku meczu.

W tie-breaku błędy w przyjęciu jaślanek ustawiły V seta. Wprawdzie doprowadziły do stanu po 4, ale znów tym razem nękała ich zagrywką Julia Krawczyk i Małgorzata Flaga, która popisała się asem. W końcówce po autowym ataku Natalli Świder, obroniły jeszcze meczbola. Małgorzata Flaga atakiem ze środka zakończyła mecz.

Trenerka Paradiso Weronika Mikulska miała w tym meczu nie grać ze względu na odczuwany uraz, ale ostatecznie weszła na boisko, by wspomóc drużynę.

– Jestem bardzo zadowolona z drugiej rozgrywającej, która super pociągnęła grę, poradziła sobie, mimo iż nie wychodzi w pierwszym składzie. Zagrałyśmy dobry mecz, było dużo zmian, ale każda wniosła coś dobrego. Nie miałyśmy słabego punktu. Jedynie zabrakło trochę przyjęcia w przegranych setach

– zaznaczyła Weronika Mikulska.

Szkoleniowiec UKS MOSiR Jasło Tomasz Janusz mocno przeżywał to spotkanie.

– Kibicom mecz mógł się podobać, ale z perspektywy trenera już niekoniecznie to dobrze wyglądało. Mecz miał dwa oblicza. W przypadku mojego zespołu był falujący. Pierwszy set szczęśliwie wygrany po pomyłkach sędziowskich. Drugi set mógł lepiej wyglądać, gdyby nie jeden mankament, który przeszkadzał w grze moim zawodniczkom, czyli zagrywka. Straszliwa ilość błędów na zagrywce w pierwszym i drugim secie. Natomiast w trzecim koncertowa gra w naszym wykonaniu. W czwartym zaczęło szwankować przyjęcie, nie kończyliśmy ataków, rywalki kontrowały. Tie-break to już loteria. Goniliśmy, ale co z tego jak na początku nam odjechały. Małgorzata Flaga trafiła nas trzy razy. Potem dwa błędy. Natalia Świder strzeliła w aut. Mogliśmy jeszcze nawiązać walkę, ale dwa, trzy błędy w końcówce, kosztowały nas przegraniem meczu. Paradiso to bardzo dobry zespół, tym bardziej jestem zaskoczony, że przegrały z Przemyślem

– powiedział Tomasz Janusz.

Kolejny mecz UKS MOSiR Jasło rozegra także we własnej hali 27 listopada (niedziela) o godz. 18 z SST Mark-Bud Lubcza Racławówka.

Mecz V kolejki (19 listopada):
UKS MOSiR Jasło – MKS Paradiso Łańcut 2-3 (25-19, 18-25, 25-15, 12-25, 11-15)
UKS MOSiR: Zuzanna Bernacka, Natalia Świder, Agnieszka Górniak, Monika Piróg, Oliwia Pykosz, Aleksandra Lidwin, Julia Wietecha (libero) oraz Kinga Książek, Aleksandra Wolska, Kinga Hap (libero); trener Tomasz Janusz.
Paradiso: Anna Świątek, Małgorzata Flaga, Julia Krawczyk, Aleksandra Rodzinka, Anna Sobusiak, Katarzyna Tęczar, Paulina Sroczyk (libero) oraz Natalia Zięba, Alicja Węgrzyn, Weronika Mikulska, Zofia Pinderska, Dominika Lonc (libero); trener Weronika Mikulska.
Sędziowali: Marcin Bujak i Patrycja Maczuga z Rzeszowa. Widzów około 70.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na jaslo.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie