Imponujące wyniki podopiecznych 34-letniego trenera z Jasła. Wygrali sześć meczów z rzędu

Redakcja
Świetne wyniki Wólczanki, jak i rozpoczęty kurs UEFA Pro mogą być dla młodego szkoleniowca, wywodzącego się z jasielskiego osiedla Gamrat furtką do piłki na najwyższym poziomie.
Świetne wyniki Wólczanki, jak i rozpoczęty kurs UEFA Pro mogą być dla młodego szkoleniowca, wywodzącego się z jasielskiego osiedla Gamrat furtką do piłki na najwyższym poziomie. Wólczanka Wólka Pełkińska
Dziewięć zwycięstw, dwa remisy i cztery porażki - oto bilans piłkarzy Wólczanki Wólka Pełkińska w rozgrywkach III ligi (grupa 4.). Podopieczni Daniela Myśliwca, 34-letniego trenera z Jasła imponują formą - w ostatni weekend stracili pierwsze punkty po sześciu triumfach z rzędu.

Poprzedni, niedograny do końca z powodu wybuchu pandemii sezon drużyna z Wólki Pełkińskiej zakończyła wysokim, trzecim miejscu w tabeli 3. ligi. Dobre wyniki osiągane przez Wólczankę pod wodzą trenera Marcina Wołowca (odszedł w marcu do walczącej wówczas o awans na zaplecze Ekstraklasy Stali Rzeszów) sprawiły, że przed startem nowych rozgrywek sympatycy klubu spod Jarosławia oczekiwali od jego zawodników co najmniej utrzymania dotychczasowego poziomu gry. Co wydało się wyzwaniem, zważając na kilka zmian w kadrze zespołu oraz powierzenie zespołu nowemu, zaledwie 34-letniemu szkoleniowcowi, Danielowi Myśliwcowi. Szkoleniowcowi, który dotąd pracował głównie z młodzieżą oraz jako asystent pierwszego trenera.

Zaczęli od porażek

Po dwóch pierwszych kolejkach ci kibice, którzy liczyli na start Wólczanki z wysokiego C, mogli czuć się zawiedzeni. Po dwóch przegranych (1:2, 2:3) ich zespół przełamał się skromnym zwycięstwem nad Cracovią II, ale mecz, który odbył się tydzień później, znów zakończył się porażką (3:4). Ci jednak, którzy już wieszali na trenerze i jego podopiecznych psy, szybko musieli to odszczekać. Wólczanka zaczęła bowiem grać tak, że ręce same składały się do oklasków - a co najważniejsze, dzięki świetnym wynikom pięła się w górę ligowej tabeli.

Po trzech wspomnianych porażkach czarno-czerwoni przez wiele tygodni nie schodzili z boiska pokonani. Oprócz dwóch remisów, aż do minionej soboty odnosili same zwycięstwa - których było aż dziewięć. W sześciu następujących po sobie spotkaniach zdobyli tyle punktów, ile było do zdobycia. Świętna passa Wólczanki przerwana została dopiero sobotnim meczem w Lubartowie, gdzie uległa miejscowemu Lewartowi 0:2. Dłuższą serią zwycięstw może pochwalić się tylko zdecydowany lider rozgrywek - Wisła Puławy.

Może wiele osiągnąć

Wyniki Wólczanki są kolejnym dowodem na to, że Daniel Myśliwiec to trener ze sporym potencjałem. Pokazywał to już jako szkoleniowiec w akademii Legii Warszawa, i dobrze, że po nabraniu doświadczenia w charakterze analityka (taką rolę pełnił w sztabie pierwszego zespołu Legii Warszawa, m.in. w czasie, gdy ta grała w fazie grupowej Ligi Mistrzów) oraz asystenta trenera (m.in. Arka Gdynia), mimo zaledwie 34 lat rozpoczął pracę na własny rachunek - najpierw w Lechii Tomaszów Mazowiecki, teraz w Wólczance.

Naszemu krajanowi i jego podopiecznym życzymy szybkiego powrotu na zwycięską ścieżkę, a będzie to możliwe już w najbliższe sobotnie popołudnie, kiedy drużyna z Wólki Pełkińskiej zmierzy się na na własnym obiekcie z Siarką Tarnobrzeg, zajmującą ósmą lokatę w ligowej tabeli. Wólczanka nadal jest w niej trzecia.


Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie