Jasło. Nie żyje wybitny kompozytor Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz, z urodzenia jaślanin. Miał 93 lata

Jakub Hap
Jakub Hap
Tomasz Kasprzyk
Smutna informacja dotarła do nas z Warszawy. Odszedł Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz, pochodzący z Jasła ceniony muzyk jazzowy i kompozytor, autor muzyki znanej z wielu kultowych filmów i seriali.

Przyszedł na świat 10 kwietnia 1928 r., w jednej z kamienic okalających jasielski Rynek. Jego rodzice, w tamtym czasie mieszkańcy Lwowa, przyjechali do Jasła w odwiedziny do państwa Leżoniów. Dziadek Jerzego, Jan Leżoń, był wówczas jednym z zamożniejszych jasielskich kupców. Po narodzinach syna Matuszkiewiczowie powrócili do Lwowa, gdzie ojciec naszego bohatera podjął pracę.

Już w okresie międzywojennym interesował się muzyką, z błyskiem w oku zgłębiając tajniki gry na pianinie. W ostatnich latach okupacji wraz z bliskimi przeniósł się do Jasła - będąc jeszcze nastolatkiem podjął pracę w zakładzie fotograficznym Łukaczyńskiego. W 1944 r. wraz z bliskimi przeżył wysiedlenie i całkowite zniszczenie Jasła przez Niemców. W wyniku tych tragicznych wydarzeń rodzina Matuszkiewiczów straciła cały dorobek i zdecydowała się wyjechać do Krakowa. W mieście królów Jerzy zaczął grać na klarnecie i saksofonie. W 1945 r. został uczniem miejscowej średniej szkoły muzycznej, którą ukończył cztery lata później.

Zakazany owoc jazz

W 1947 r. rozpoczął współpracę z big bandem Kazimierza Turewicza, a rok później - przy krakowskim oddziale YMCA (Związek Chrześcijańskiej Młodzieży Męskiej) - założył „Jazz Club”. Gdy organizację rozwiązano, przeniósł się do Łodzi, gdzie został studentem funkcjonującej w tym mieście Państwowej Wyższej Szkole Filmowej.

To właśnie w czasach studenckich rozkochał się w jazzie. Ten gatunek muzyczny w pierwszych latach PRL-u był w naszym kraju niczym zakazany owoc - traktowano go w kategoriach szkodliwego tworu wrogiego kapitalizmu, który „psuje” młodzież. Jazz uprawiano wtedy w podziemiu - w ramach to tzw. katakumbowego trwania. Czynnym jego uczestnikiem był jeden z pionierów powojennego ruchu jazzowego, Jerzy Matuszkiewicz. Tak właśnie zaczęła się wielka muzyczna kariera wybitnie utalentowanego jaślanina.

Już wtedy mówiono, że „Duduś” urodził się z saksofonem w ręku. Warsztat instrumentalisty i niebywałą muzyczną wrażliwość rozwijał pod okiem Kazimierza Turewicza, później był współzałożycielem zespołu Melomani, z którym pracował do 1958 r. Podczas 1. Festiwalu Jazzowego w 1956 r. grupa poprowadziła słynny nowoorleański pochód przez Sopot. Po „odwilży” 1956 r. Polska otworzyła się na jazz. Wolny od piętna złej sławy i tu doczekał się wreszcie możliwości rozwoju. Oczywiście nie pozostało to bez wpływu na losy Jerzego Matuszkiewicza - grając jazz występował w kraju i za granicą. Po ukończeniu studiów (1954 r.) na stałe zamieszkał w Warszawie i mocno związał się z kultowym klubem „Hybrydy”. Z powodzeniem uczestniczył w wielu festiwalach jazzowych - często też jako juror (m.in. w konkursie „Złota Tarka”).

Autor wielu niezapomnianych melodii

Od 1965 r. poświęcił się głównie tworzeniu muzyki rozrywkowej i filmowej. Z tą drugą nie związał się przypadkowo, lecz w ramach rozwijania pasji fotograficznej uprawianej w Jaśle i podczas studiów. Kilka lat później jego dwa największe zamiłowania - film i muzyka - splotły się na zawsze.

Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz to prawdopodobnie najbardziej zasłużony muzyk wśród członków Polskiej Akademii Filmowej. Ten wielki melodyk w gronie kompozytorów na koncie ma całe mnóstwo szlagierów. Stworzył m.in. muzykę do takich hitów jak „Miłość złe humory ma”, „Nie bądź taki szybki Bill”, „Jeszcze w zielone gramy”, „Tylko wróć”, „Łagodnie płynę w Twych ramionach”, „Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia”, „W siną dal”, „Zakochani są wśród nas”. Pisał zarówno utwory lekkie, piosenki, ale też formy symfoniczne. Najwięcej osiągnął jako autor ścieżek dźwiękowych do najbardziej znanych polskich seriali i filmów, m.in. Wojna domowa, Stawka większa niż życie, Kolumbowie, Czterdziestolatek, Jak rozpętałem II wojnę światową, Podróż za jeden uśmiech, Janosik, Nie lubię poniedziałku, Stawiam na Tolka Banana. Tworzył muzykę do filmów animowanych i krótkometrażowych. Za działalność muzyczną był wielokrotnie nagradzany i wyróżniany. Otrzymał m.in. Złotego Fryderyka, nagrodę Grand Prix Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu oraz Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Z Jasłem głęboko w sercu

Stolica Jasielszczyzny nie zapomniała o wielkim krajanie ze stolicy Polski, gdzie mieszkał do śmierci. W 2012 r. otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Jasła, a trzy lata później Stowarzyszenie Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego przyznało mu tytuł „Honorowego Członka Stowarzyszenia”. Artysta nie pozostał dłużny. Znacznym finansowym wsparciem przyczynił się do zakupu wysokiej klasy koncertowego fortepianu dla Jasielskiego Domu Kultury.

„Duduś” był też patronem organizowanego co roku w Jaśle festiwalu JasMaty - Jasielskie Jazzowe Klimaty oraz fundatorem nagrody swego imienia dla uzdolnionych muzycznie młodych twórców związanych z tym miastem.


**ZOBACZ TAKŻE:

**

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie