Przystanek Kwiatowa popada w ruinę. Co dalej z ponad 5-hektarowym terenem rekreacyjnym?

Grzegorz Michalski
Grzegorz Michalski
O przyszłości „Przystanku Kwiatowa” zdecydują władze miasta w najbliższych tygodniach. Kluczowe ma być zainteresowanie terenem po otwarciu drogi wojewódzkiej, która przebiega tuż za ogrodzeniem terenu.
O przyszłości „Przystanku Kwiatowa” zdecydują władze miasta w najbliższych tygodniach. Kluczowe ma być zainteresowanie terenem po otwarciu drogi wojewódzkiej, która przebiega tuż za ogrodzeniem terenu. fot. GM
Osiem lat temu władze Jasła za ponad 4,8 mln zł przeprowadziły rewitalizację zniszczonego terenu przy tzw. skałkach w okolicach ulicy Kwiatowej. Inwestycja realizowana była w okresie od października 2010 r. do listopada 2012 r. I chociaż nie minęła nawet dekada, obiekt nadaje się do gruntownego remontu. Czy są na to pieniądze?

Podczas ostatniej sesji rady miasta odbyła się dyskusja nad przyszłością niespełna 5-hektarowego terenu rekreacyjnego, który istnieje pod nazwą „Przystanek Kwiatowa”. Od czasu rekultywacji terenu z obiektu chętnie korzystają całe rodziny.

- Obiekt powstał w ramach rewitalizacji terenów poprzemysłowych, a chyba niedługo sam będzie musiał wymagać rewitalizacji. Musimy coś zrobić, żeby ożywić to miejsce – nie ukrywał na poniedziałkowej sesji Andrzej Czernecki, radny miasta Jasła. Na terenie obiektu oprócz alejek jest mnóstwo urządzeń do zabaw, są punkty gastronomii, w okresach letnich stowarzyszenie Romów organizowało na tym terenie piknik, odbywały się tam też coroczne imprezy muzyczne. Część terenu została wynajęta prywatnemu przedsiębiorcy, który prowadzi na terenie obiektu punkt gastronomiczny. Jednak sama gastronomia to nie wszystko.

W ciągu poprzednich lat infrastruktura mocno niszczała. - W tej chwili najistotniejsze jest przywrócenie możliwości funkcjonowania tego pływającego pomostu, aby można było z niego bezpiecznie korzystać. Jest już na to zawarta umowa. Wiele innych elementów będzie wymagało naprawy – tłumaczy Ryszard Pabian, burmistrz Jasła. Dodaje, że urzędnicy zastanawiają się nad tym, czy obiekt będzie w dalszym ciągu utrzymywany w przeważającej części przez władze miasta, czy zostanie wydzierżawiony w całości prywatnemu podmiotowi.

- Podejrzewam, że w najbliższym czasie przywrócenie wartości użyteczności tego obiektu wygeneruje koszty na poziomie 200 – 300 tys. zł – wylicza Pabian. Na razie pomysł oddania podmiotu w prywatne ręce został zawieszony. - Konieczne będzie decyzji co do przyszłości tego obiektu – nie kryje Pabian.

Radny Czernecki podsunął pomysł, że warto byłoby zbadać wodę znajdująca się w stawie i być może – przy dobrych jej wynikach – stworzyć w tym miejscu miejskie kąpielisko. - Może bez specjalnie dużych nakładów można by spróbować na nowo zachęcić mieszkańców. Zwłaszcza, że będzie tam ścieżka rowerowa i będzie można tu dojechać w miarę dobrze. Więc są jakieś szanse dla tego miejsca – podkreśla radny Czernecki.

O przyszłości „Przystanku Kwiatowa” zdecydują władze miasta w najbliższych tygodniach. Kluczowe ma być zainteresowanie terenem po otwarciu drogi wojewódzkiej, która przebiega tuż za ogrodzeniem terenu. - Po oddaniu tego łącznika i po obserwacji jak to funkcjonuje – czy z korzyścią dla tego ośrodka czy nie, będziemy podejmować decyzję co do przyszłości tego obiektu – podsumował burmistrz Pabian.


**ZOBACZ TAKŻE:

**

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie