Zwycięski tie-break jasielskich siatkarzy z Kępą Dębica. Po słabym początku, całkowita dominacja drużyny Bartosza Kilara

Bogdan Hućko
Udostępnij:
Na zakończenie pierwszej rundy rozgrywek w II lidze siatkarze, MKS Gamrat MOSiR Jasło wygrali z UKS Kępa MOSiR Dębica 3-2. Mecz w środowy (8 grudnia) wieczór w jasielskiej hali MOSiR trwał ponad 2 godziny. To trzeci zwycięski tie-break drużyny Bartosza Kilara w tym sezonie.

Jaślanie zaczęli mecz bardzo źle. W I secie niemal wszystko szwankowało w ich grze, począwszy od zagrywki, poprzez rozegranie, przyjęcie i atak. Gospodarze popełniali tak proste błędy, że aż trudno było w to uwierzyć. Na tle słabo grającej jasielskiej drużyny, ekipa z Dębicy zaprezentowała solidną siatkówkę. Zagrywki Pawła Szymanika i Dominika Czaji czyniły wiele szkód po drugiej stronie siatki. Ze środka skutecznie atakował Tomasz Kusior. Kontakt punktowy usiłował utrzymać Kamil Warzocha i Paweł Czupik oraz Rafał Matuła, który wszedł na boisko przy wyniku 17-19. W końcówce I seta obie drużyny psuły zagrywkę, ale dębicki zespół utrzymał 4-punktową przewagę wypracowaną wcześniej.

Drugiego seta MKS Gamrat MOSiR zaczął fatalnie od 0-5 po zepsutej zagrywce Szymona Sobonia i błędzie tego zawodnika oraz ataku Dominika Czaji i asie serwisowym Karola Karnasa. Ten ostatni zepsuł zagrywkę i w ten sposób jaślanie zdobyli pierwszy punkt (1-5). Zdołali odrobić straty m.in. za sprawą bardzo równo grającego w całym meczu Kamila Warzochy oraz rozkręcającego się Rafała Matuły, który ostatnio chorował i nie trenował. Nie grał także w poprzednim meczu w Będzinie. Gdy zablokowany został Arkadiusz Kościółek i goście objęli prowadzenie 12-11, trener zdecydował się na zmianę - w miejsce Kościółka wszedł Anatol Lejko. I to była dobra zmiana, bo Lejko nie tylko kończył ataki, ale także dobrze zagrał w bloku, także na pojedynczym. Do końca II seta trwała walka punkt za punkt. Rafał Matuła przywrócił nadzieję gospodarzom udanymi i efektownymi atakami, a przy wyniku 27-28, akurat przestrzelił i Kępa nieoczekiwanie wygrała II seta.

Niewielu kibiców dawało szanse gospodarzom na odrobienie strat. Wystarczyło jednak, że poprawili zagrywkę (trochę ryzykowali) oraz rozegranie (Bartosz Soboń w tym meczu lepszy od brata Szymona Sobonia), a w ataku nie do zatrzymania był Rafał Matuła oraz Kamil Warzocha, żeby odwrócić losy meczu. Dębicki zespół był bezradny. U gospodarzy zaczął funkcjonować blok (m.in. Anatol Lejko zatrzymał na pojedynczym Ernesta Tepera). Goście, którzy chyba nie wytrzymali trudów meczu, popełniali wręcz szkolne błędy, szczególnie w przyjęciu. Jaślanie dosłownie rozbili UKS Kępa MOSiR Dębica. Dwa sety - III i IV - trwały w sumie około 40 minut! W tie-breaku goście już się nie podnieśli. Dominacja jaślan była całkowita.

- W pierwszym secie zabrakło na boisku drużyny. Zespołowi z Dębicy, który nie miał nic do stracenia, w dwóch setach wychodziło wszystko. U nas trzy zmiany zrobiły swoje, ale też przygotowanie fizyczne było istotne, bo Kępa w trzecim secie padła. Kamil Warzocha grał cały mecz bez zmiany. Zmieniliśmy też styl, nie psuliśmy zagrywek

- powiedział trener jasielskiej drużyny Bartosz Kilar.

W I rundzie sezonu MKS Gamrat MOSiR Jasło wygrał 10 meczów, w tym 7 za 3 punkty. Przegrał tylko 3 razy. - Generalnie dobra pierwsza część sezonu. Szkoda straconego punktu w meczu Kępą oraz w Krośnie. Nie powiem jakie mieliśmy założenia, ale dwa z trzech w tej rundzie zostały wykonane. Dalej będziemy walczyć i gonić dwójkę, która uciekła. Wiedzieliśmy przed sezonem, że Andrychów i Jaworzno będą decydowanymi faworytami do wygrania ligi - podsumował Bartosz Kilar.

Runda rewanżowa rozpoczyna się w najbliższą sobotę (11 grudnia). Jasielska drużyna zagra na wyjeździe z Extransem Sędziszów Małopolski, z którym przegrała u siebie 0-3. Rok 2021 MKS Gamrat MOSiR Jasło zakończy 18 grudnia we własnej hali z Hutnikiem-Wandą Kraków.

Mecz XIII kolejki (8 grudnia):
MKS Gamrat MOSiR Jasło - UKS Kępa MOSiR Dębica 3-2 (21-25, 27-29, 25-16, 25-16, 15-9)
MKS: Szymon Soboń, Kamil Warzocha, Bartosz Lasocki, Arkadiusz Kościółek, Paweł Czupik, Mateusz Armata, Jakub Opoń (libero), Piotr Kulikowski (libero) oraz Rafał Matuła, Bartosz Soboń, Anatol Lejko, Łukasz Ludwin; I trener Bartosz Kilar, II trener Kamil Warzocha.

Kępa: Karol Karnas, Dominik Czaja, Paweł Szymanik, Tomasz Kusior, Patryk Giża, Ernest Teper, Jakub Jurczyński (libero), Marek Domin (libero) oraz Bartosz Pichla; trener Jan Włodarczyk.

Sędziowali: Jerzy Stachnik (Kozodrza) i Marcin Nobis (Niechobrz) oraz Mateusz Górnicki i Małgorzata Flaga (oboje Strzyżów). Widzów około 70.

W pozostałych meczach XII kolejki: Extrans Sędziszów Małopolski - MKS II Będzin 3-0 (25-16, 25-17, 25-18), Hutnik-Wanda Kraków - TKS Tychy 0-3 (18-25, 23-25, 26-28), Volley Rybnik - Karpaty Krosno 0-3 (21-25, 19-25, 21-25), Akademia Talentów Jastrzębskiego Węgla - Kęczanin Kęty 1-3 (24-26, 20-25, 27-25, 16-25), AKS V LO Rzeszów - MCKiS Jaworzno 0-3 (24-26, 12-25, 15-25), Błękitni Ropczyce - MKS Andrychów (10 grudnia).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie