Katastrofalna gra jasielskich siatkarzy i porażka z Hutnikiem-Wandą Kraków [ZDJĘCIA]

Bogdan Hućko
Udostępnij:
W XV kolejce II ligi siatkarze MKS Gamrat MOSiR Jasło przegrali w sobotę (18 grudnia) w fatalnym stylu z Hutnikiem-Wandą Kraków 1-3. Tym samym krakowski zespół przerwał serię sześciu kolejnych zwycięstw drużyny Bartosza Kilara. To czwarta porażka jaślan w tym sezonie i trzecia we własnej hali.

Zdecydowanym faworytem meczu była jasielska drużyna, która niespodziewanie w ostatnim spotkaniu w tym roku kalendarzowym zagrała katastrofalnie słabo. W każdym elemencie coś szwankowało, a zmiany nie wnosiły nic dobrego do gry gospodarzy. Rotacja składem nie odmieniła losów meczu, bo każdy zmiennik grał równie słabo, a czasami nawet i gorzej. Szwankowała zagrywka oraz przyjęcie, sporo zastrzeżeń można mieć do rozegrania, praktycznie nie było gry blokiem, a w ataku tylko kilka przebłysków Rafała Matuły, Arkadiusza Kościółka czy Kamila Warzochy, to było zbyt mało, żeby pokonać poprawnie grającego Hutnika-Wandę. Goście zaimponowali m.in. grą w obronie. Wszystkie błędy, co sporadycznie przydarzały się jaślanom w poprzednich meczach, w tym akurat jakby się skumulowały.

Pierwszy set nie był zwiastunem katastrofy. Po zaciętym i wyrównanym początku, Hutnik zaczął zdobywać punkty i kiedy prowadził 15-12, żarty się skończyły i trener Bartosz Kilar poprosił o przerwę. Jaślanie szybko odrobili straty (15-15) i po udanym bloku objęli prowadzenie 17-16. Potem szczęśliwie zdobyli punkt, a Arkadiusz Kościółek najpierw obił blok, a następnie skończył atak i zrobiło się 22-19. W samej końcówce seta przy wyniku 23-21, sędziowie skrzywdzili Hutnika. Po zagrywce Miłosza Iszczuka piłka wpadła w boisko przed linią końcową, o co goście mieli wielkie pretensje do arbitrów. Tym samym gospodarze zdobyli 24 punkt i za moment skończyli seta.
Początek II seta był bliźniaczo podobny do pierwszego - punkt za punkt. Tym razem jednak Hutnik zbudował niewielką przewagę, którą systematycznie powiększał po atakach m.in. Miłosza Iszczuka, asie serwisowym Michała Krzyżaka, zablokowaniu Arkadiusza Kościółka (10-16). W drugiej części seta nie do zatrzymania był Marcin Zabawa, a Miłosz Iszczuk dołożył dwa kolejne asy serwisowe. Po stronie gospodarzy próbowali utrzymać dystans punktowy Kamil Warzocha, Arkadiusz Kościółek i Rafał Matuła. Hutnik prowadził 23-12 i gdy gospodarze zdobyli 3 punkty z rzędu, trenerzy Hutnika poprosili o czas. Kamil Warzocha i Anatol Lejko obronili dwa setbole, ale ten drugi zepsuł zagrywkę i Hutnik wygrał II seta do 17.

W III secie gospodarze zagrali bardzo słabo, chociaż początek był jeszcze w miarę przyzwoity, wynikający m.in. z obustronnych błędów i marnowanych zagrywek. Jaślanie prowadzili 13-10 i 16-14. Hutnik doprowadził do stanu po 16. Losy meczu rozstrzygnął niemal w pojedynkę Michał Krzyżak, z którego zagrywką jaślanie sobie nie poradzili. Z sześciu zagranych piłek przez tego zawodnika, trzy to były asy!

Natomiast w IV secie, gdy kibice liczyli na przebudzenie MKS, gospodarze zagrali katastrofalnie słabo. Za komentarz wystarczy wynik 8-24. W końcówce po zagrywce Mikołaja Pezdy, jaślanie zdobyli 4 punkty z rzędu. Mecz skończył atakiem Michał Krzyżak. W Hutniku zagrał w końcówce IV seta drugi libero 15-letni Martos Sanchez. Radość drużyny krakowskiej, która zebrała brawa od publiczności, była niesamowita.

- Miejmy nadzieję, że ilość błędów w sezonie została wyczerpana w tym meczu - powiedział trener jasielskiej drużyny Bartosz Kilar, który nie chciał komentować gry swoich zawodników.
Najbliższy mecz MKS Gamrat MOSiR Jasło rozegra we własnej hali 8 stycznia 2022 r. z TS Volley Rybnik.

Mecz XV kolejki (18 grudnia):MKS Gamrat MOSiR Jasło - Hutnik-Wanda Kraków 1-3 (25-21, 17-25, 19-25, 12-25)
MKS: Szymon Soboń, Kamil Warzocha, Bartosz Lasocki, Arkadiusz Kościółek, Rafał Matuła, Mateusz Armata, Piotr Kulikowski (libero), Jakub Opoń (libero) oraz Anatol Lejko, Łukasz Ludwin, Bartosz Soboń, Paweł Czupik, Mikołaj Pezda; I trener Bartosz Kilar, II trener Kamil Warzocha.

Hutnik: Dawid Fremel, Michał Krzyżak, Marcin Zabawa, Miłosz Iszczuk, Paweł Michałek, Daniel Żuchowski, Piotr Macheta (libero) oraz Krzysztof Ferek, Martos Sanchez; I trener Łukasz Przybyła, II trener Mirosław Janawa.
Sędziowali: Szymon Marciniak i Konrad Pawlik z Lublina oraz Barbara Gałuszka i Ryszard Madej z Jasła. Widzów około 80.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie