MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Tempo Nienaszów wypunktowało Górnika Grabownica. Goście postraszyli kilka razy wicelidera

Bogdan Hućko
Bogdan Hućko
W XX kolejce klasy okręgowej Tempo Nienaszów (niebieskie stroje) wygrało z Górnikiem Grabownica Starzeńska 4-1
W XX kolejce klasy okręgowej Tempo Nienaszów (niebieskie stroje) wygrało z Górnikiem Grabownica Starzeńska 4-1 Bogdan Hućko
W meczu XX kolejki klasy okręgowej Tempo Nienaszów pokonało broniącego się przed spadkiem beniaminka Górnika Grabownica Starzeńska. Goście postawili się wiceliderowi i zwycięstwo gospodarzy wcale nie było łatwe i przyjemne.

Górnik słynie z waleczności, determinacji, wielkiej ambicji w każdym meczu. W Nienaszowie goście pokazali, że oprócz cech wolicjonalnych, potrafią także grać w piłkę i nie wolno ich lekceważyć. Potwierdzili to już na początku meczu, obejmując dosyć niespodziewanie prowadzenie po strzale Kamila Ryby, który wykorzystał błąd defensywy Tempa i goście cieszyli się z gola. Była to jedna z kilku groźnych, szybkich akcji Górnika.

W Tempie pod nieobecność pauzujących za kartki Wojciecha Kiełtyki i Miłosza Gierlasińskiego, defensywę Górnika nękał Radosław Słota wspierany przez Arkadiusza Majkę. Gospodarze doprowadzili do wyrównania po zagraniu z rzutu wolnego Krzysztofa Kiełtyki i strzale właśnie Radosława Słoty. Tempo poszło za ciosem i minutę później prowadziło 2-1. Tym razem dynamiczną akcję prawą stroną boiska przeprowadził Arkadiusz Majka, dograł piłkę w pole karne, gdzie Radosław Słota cieszył się z gola po raz drugi.

Górnik po dwóch straconych bramkach przez kilka minut był niczym trafiony bokser w ringu, ale po kilku minutach znów podjął walkę i był bliski wyrównania w 34. minucie. Tempo uratował przed utratą gola Wiktor Cyran, odbijając piłkę poza linię końcową boiska po groźnym strzale Dawida Brodzickiego.

Tempo ponownie sprowadziło rywali na ziemię cztery minuty później. Po faulu na Radosławie Słocie, z rzutu wolnego (19 m) przymierzył w swoim stylu Mateusz Kuciński i piłka ocierając się jeszcze o nogę zawodnika Górnika wpadła do siatki przy samym słupku.

Goście zaprzepaścili znakomitą okazję do zdobycia bramki kontaktowej w 44. minucie. Tempo znów uratował Wiktor Cyran broniąc dwa strzały Krzysztofa Wojnickiego. Gospodarze mieli sporo szczęścia, bo napastnik Górnika za drugim razem, mając pustą bramkę ponownie trafił w bramkarza, tym samym ułatwiając interwencję – nie umniejszając nic z umiejętności - Wiktorowi Cyranowi.

Bramkarz Tempa zaraz po przerwie znów stanął na wysokości zadania, broniąc strzały w sytuacjach jeden na jeden z Kamilem Rachwalskim i Kamilem Rybą.
Przyjezdnych pogrążył Łukasz Świątek, który głową skierował piłkę do bramki po zagraniu z rogu Krzysztofa Kiełtyki (druga asysta w meczu).

W II połowie obie drużyny miały okazje do zmiany wyniku, ale szwankowała skuteczność. W Tempie, oprócz pewnych interwencji Wiktora Cyrana, w defensywie bardzo dobry mecz rozegrał kapitan Konrad Pęcak, przerywając kilka bardzo groźnych akcji zawodników Górnika. Natomiast w ofensywie istotna dla przebiegu meczu była aktywność 18-letniego Radosława Słoty.

Oficjalnie w meczu ligowym zadebiutował w Tempie 17-letni Kacper Laskoś (wcześniej grał tylko w meczu Pucharu Polski).

Trener Górnika Sylwester Kowalczyk, mimo wysokiej porażki, był zadowolony z gry drużyny. –

Z przebiegu meczu i sytuacjach, które stworzyliśmy, jestem dumny z drużyny. Postanowiliśmy z zarządem, że mimo porażki, zawodnicy otrzymają premię za mecz. Przegraliśmy mecz, bo nie wykorzystaliśmy sytuacji, a straciliśmy trzy bramki, których nie powinniśmy stracić. Jestem zadowolony z postawy drużyny, bo wykreowaliśmy kilka sytuacji takich dwustuprocentowych. Tempo, przy naszej pomocy, co miało, to wykorzystało. Uważam, że powinniśmy ten mecz zremisować. Powiedziałem w szatni zawodnikom, że głowa do góry, bo takie mecze się zdarzają, ale cieszy mnie to, że gramy w piłkę. Myślę, że zdobędziemy punkty i utrzymamy się w lidze. Brakuje nam doświadczenia, ale walczymy do końca. Wierzę w drużynę i wiem, że Grabownica się nie podda

– podkreślił Sylwester Kowalczyk.

Najbliższy mecz Górnik rozegra na wyjeździe z Wiki Sanok. Natomiast Tempo czeka mecz w Dukli z Przełęczą (sobota, 27 kwietnia, godz. 15).

Mecz XX kolejki (20 kwietnia):
Tempo Nienaszów – Górnik Grabownica Starzeńska 4-1 (3-1)
0-1 Kamil Ryba (12), 1-1 Radosław Słota (19), 2-1 Radosław Słota (20), 3-1 Mateusz Kuciński (38), 4-1 Łukasz Świątek (59)

Tempo: Wiktor Cyran – Mateusz Kurdziel, Michał Wygonik, Konrad Pęcak, Mateusz Kuciński (70 Konrad Łukaszewski) - Łukasz Świątek, Gabriel Gierlasiński (84 Kacper Laskoś), Krzysztof Kiełtyka - Radosław Majka (62 Konrad Gołąb), Arkadiusz Majka - Radosław Słota; na ławce rezerwowych: Tomasz Misiołek.
Górnik: Tomasz Łapka - Michał Kikta (68 Rafał Żaczek), Adam Górniak, Wojciech Bąk, Hubert Glazar - Karol Marynowski, Dawid Brodzicki, Piotr Nowak (84 Paweł Sąsiadek), Kamil Rachwalski (77 Albert Glazar) - Kamil Ryba, Krzysztof Wojnicki (64 Sławomir Glazar); na ławce rezerwowych: Daniel Szczepek, Dominik Rogula; trener Sylwester Kowalczyk.
Sędziowali: Rafał Komański (Zarszyn) oraz Bartłomiej Adamiak (Sanok) i Maciej Kosturski (Sanok). Żółte kartki: Gabriel Gierlasiński – Kamil Ryba, Kamil Rachwalski, Krzysztof Wojnicki. Widzów około 110.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na jaslo.naszemiasto.pl Nasze Miasto