MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Porażka osłabionego Zamczyska Mrukowa z Wiki Sanok. Duża ofiarność dla malutkiej, chorej Ady

Bogdan Hućko
Bogdan Hućko
Zamczysko Mrukowa przegrało z Wiki Sanok 0-3. Mateusz Kuzio zdobywa drugą bramkę dla sanockiej drużyny
Zamczysko Mrukowa przegrało z Wiki Sanok 0-3. Mateusz Kuzio zdobywa drugą bramkę dla sanockiej drużyny Bogdan Hućko
W meczu XVIII kolejki klasy okręgowej Zamczysko Mrukowa przegrało z Wiki Sanok. To pierwsza porażka na wiosnę drużyny Ryszarda Skuby i pierwsze zwycięstwo w rundzie rewanżowej ekipy Patryka Fryca.

Goście od początku meczu zaatakowali bardzo zdecydowanie, mieli optyczną przewagę, byli w posiadaniu piłki, ale niewiele z tego wynikało. Poważniej nie zagrażali bramce Zamczyska, nie stwarzali dogodnych sytuacji do zdobycia goli. Do gry sanockiej drużyny coraz częściej wkradało się zbyt wiele nerwowości w akcjach ofensywnych i niedokładności. Wiki oddało w I połowie jeden celny strzał. W 24. minucie z ostrego kąta, niemal z narożnika boiska, Patryk Fryc próbował zaskoczyć Mateusza Bazana, ale golkiper gospodarzy pewnie interweniował, odbijając piłkę poza linię końcową boiska.

Zdecydowanie groźniejsze były kontrataki Zamczyska, które wypracowało sobie dogodne okazje do zdobycia goli. Wiki czyste konto zawdzięcza Dawidowi Czarneckiemu, który obronił kilka groźnych strzałów gospodarzy m.in. Rafała Frączka (20 minuta) i Pawła Ciuły (28 minuta). W akcjach Zamczyska zabrakło też dokładności i chłodnej głowy w okolicach pola karnego, bo w tym czasie w zespole Wiki więcej było dyskusji i wzajemnych pretensji niż gry.

Trener Zamczyska Ryszard Skuba dzień przed meczem miał ból głowy jak zestawić drużynę, mając bardzo duże braki kadrowe spowodowane pauzami za kartki (Michał Baciak i Sebastian Brożyna) oraz kontuzjami, urazami i chorobami zawodników. Za cały komentarz do sytuacji kadrowej wystarczy stwierdzenie, że napastnik Piotr Stachurski zagrał na pozycji środkowego obrońcy.

Po przerwie Wiki zagrało zdecydowanie lepiej. Ruszyło wręcz do szturmu, co szybko gościom przyniosło efekt. Po zagraniu z boku Mateusza Szałankiewicza, przesunięty z defensywy do ataku Adam Osiniak głową skierował piłkę do bramki. Kapitan Wiki w 63. minucie mógł podwyższyć wynik, ale z 11 metrów, przez nikogo nie atakowany, nie trafił w bramkę. Defensywa Zamczyska i Mateusz Bazan przeżywali chwilami ciężkie chwile.

Zamczysko wyprowadzało kontry i po jednej z takich akcji Jarosław Twardzik znalazł się w dogodnej sytuacji, ale nie trafił w bramkę. Gdyby gospodarze w ty momencie wyrównali, to kto wie czy mecz nie zakończył by się remisem.

Na ostatnie niespełna 20 minut wszedł na boisko kontuzjowany Ireneusz Brożyna, który – jak nam powiedział po meczu – chciał sam spróbować czy z jego nogą jest trochę lepiej po urazie donanzym podczas sparingu zimowego.

W końcówce Wiki zdobyło dwa gole. Zdobyli je zawodnicy rezerwowi, a Mateusz Kuzio miał swoiste „wejście smoka”. Zamczysko protestowało, że zawodnik Wiki był na pozycji spalonej. Sędziowie, którzy swoimi decyzjami, podnieśli kilka razy adrenalinę zawodnikom obu drużyn, byli innego zdania.

Trener Zamczyska Ryszard Skuba wysoką porażkę przyjął ze spokojem.

– Wiktor Brągiel grał cały mecz ze złamanym nosem. Dzień przed meczem wahał się czy zagrać, dzisiaj powiedział, że gra. Wielki szacunek. Irek Brożyna z niewyleczoną nogą chciał wejść na boisko. Przeziębiony Mateusz Bazan zagrał całe spotkanie. Za kartki pauzowali Michał Baciak i Sebastian Brożyna. Mieliśmy cały tydzień problemy. Niestety, nie udało się zdobyć przynajmniej jednego punktu. Nadal nie mam spokoju, bo wypadł po dzisiejszym meczu za kartki Piotrek Stachurski

– powiedział szkoleniowiec Zamczyska, które w najbliższej kolejce pauzuje, a w XX podejmuje na stadionie w Samoklęskach Partyzanta Targowiska.

Zadowolony z pierwszego zwycięstwa na wiosnę był trener Wiki Patryk Fryc.

– Pierwsza połowa nie wyglądała dobrze w naszym wykonaniu. Jestem zadowolony, że zawodnicy, którzy weszli z ławki wreszcie zdobyli bramki i to cieszy mnie najbardziej oraz zdobyte trzy punkty na wyjeździe. Wygraliśmy na ciężkim terenie, bo gospodarze wielu zespołom odebrali wcześniej punkty. Gratuluje drużynie zaangażowania, czasami aż za bardzo chcieli i różnie to na boisku wyglądało. Ważna też była w tym meczu pomoc dla chorej dziewczynki, dlatego włączyliśmy się do tej akcji. Przekazałem swoją pierwszą koszulkę po podpisaniu pierwszego kontraktu w I lidze z Flotą Świnoujście. To unikatowa koszulka i mam nadzieję, że ktoś z Świnoujścia będzie podbijał cenę. Cieszę się, że mogę w ten sposób pomóc. Ludzie w życiu mają większe problemy niż my, a najważniejsze jest zdrowie

– powiedział Patryk Fryc.
Kolejny mecz Wiki Sanok rozegra w sobotę, 13 kwietnia, na swoim stadionie (boisko ze sztuczną murawą) o godz. 15 z LKS Czeluśnica.

Podczas meczu odbyła się akcja pomocy dla chorej, malutkiej Ady. W sumie zebrano 11 558 złotych na leczenie dziewczynki. Drużyna Wiki Sanok przekazała tysiąc złotych, a Patryk Fryc na licytację swoją koszulkę z czasów gry w Flocie Świnoujście, pierwszego zawodowego kontraktu tego zawodnika. Koszulka będzie dopiero licytowana. Wcześniej wylicytowano koszuli Wisły Kraków (2 400 zł), Stali Rzeszów (1 200 zł), Zamczyska Mrukowa ( tysiąc złotych) oraz piłkę retro PZPN (800 zł). Koszulki wręczył obecnym na stadionie zwycięzcom licytacji prezes Zamczyska Grzegorz Stawarski. Jak powiedział prowadzący akcję charytatywną na stadionie Łukasz Michnal, koszulki z innych klubów oraz reprezentacji Polski będą dopiero licytowane.

Mecz XVIII kolejki (7 kwietnia):
Zamczysko Mrukowa – Wiki Sanok 0-3 (0-0)
0-1 Adam Osiniak (50), 0-2 Mateusz Kuzio (90), 0-3 Filip Pielech (90+2)

Zamczysko M.: Mateusz Bazan - Daniel Bilski, Piotr Stachurski, Rafał Frączek, Krzysztof Lewicki - Kamil Bilski, Bartosz Ryznar (71 Ireneusz Brożyna), Wiktor Brągiel, Paweł Ciuła (90 Sebastian Brej), Tomasz Kudłaty (65 Szymon Miśkowicz) - Jarosław Twardzik; na ławce rezerwowych: Patryk Stachurski, Hubert Mastaj; trener Ryszard Skuba.
Wiki: Dawid Czarnecki – Łukasz Gadomski, Adam Osiniak, Mateusz Szałankiewicz, Gabriel Furdak - Szymon Pluskwik (46 Filip Pielech), Patryk Fryc (71 Mateusz Gawlewicz), Szymon Florek, Arkadiusz Femin (81 Mateusz Kuzio) - Dawid Pelc (46 Mateusz Sokołowski), Dominik Pielech (90 Paweł Tarapacki); na ławce rezerwowych: Grzegorz Woźny, Jerzy Domaradzki; trener Patryk Fryc.
Sędziowali: Wojciech Heret (Górki) oraz Piotr Farion (Jedlicze) i Martin Kijowski (Milcza). Żółte kartki: Piotr Stachurski, Paweł Ciuła, Mateusz Bazan – Gabriel Furdak, Szymon Florek, Filip Pielech. Widzów około 300.

od 7 lat
Wideo

Michał Probierz o Ekstraklasie i Euro

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na jaslo.naszemiasto.pl Nasze Miasto