Udany finisz poprawił nastroje w Czarnych Jasło. Drużyna nadal liczy się w walce o awans

Bogdan Hućko
Marek Dybaś
Udostępnij:
Na półmetku rozgrywek w klasie okręgowej Czarni Jasło zajmują 3. miejsce w tabeli. Tracą do lidera Startu Rymanów tylko lub aż 5 punktów. Siedem zwycięstw z rzędu jest dużym zastrzykiem optymizmu przed rundą wiosenną. Nowy trener Wojciech Kogut odmienił oblicze drużyny.

Czarni nie zachwycali swoją grą w pierwszej części sezonu, ale dobry finisz na koniec rundy jesiennej zatarł niekorzystne wrażenie. Ponadto w wyrównanej lidze, bardzo fizycznej, z kilkoma boiskami pozostającymi wiele do życzenia, mniej liczy się styl, a przede wszystkim zdobyte punkty. Dorobek jasielskiej drużyny sprawił, że nadal liczą się w grze o awans.

Spadkowicz z IV ligi zaczął nowy sezon od podwójnego falstartu. Najpierw u siebie przegrał w Pucharze Polski z Tempem Nienaszów (2-3), a tydzień później na stadionie w Posadzie Górnej - ze Startem Rymanów, także 2-3, prowadząc 2-0! Zespół z Rymanowa już przed sezonem wymieniany był wśród potencjalnych faworytów rozgrywek, dlatego też porażka na dzień dobry była zimnym prysznicem dla Czarnych. Wróciły stare grzechy, a niechlubnym znakiem rozpoznawczym drużyny były słabe drugie połowy, które pokutowały - z kilkoma wyjątkami - niemal do końca rundy. Okazałe zwycięstwa z Markiewicza Krosno (przyjechali w 12-osobowym mocno eksperymentalnym składzie) czy w Grabówce, nieco przypudrowały mankamenty drużyny. Dwa hat-tricki Dariusza Bałuta i Pawła Kowalkowskiego strzelone krośnieńskiej drużynie oraz cztery gole Kowalkowskiego w Grabówce napawały optymizmem, że wreszcie Czarni mają snajperów z prawdziwego zdarzenia. Z Grabowianką wcale tak różowo nie było, bo do 46. minuty Czarni tylko remisowali 3-3.

Na pewno sukcesem było pokonanie Cosmosu Nowotaniec, dysponującego zawodnikami z kilku kontynentów o wysokich umiejętnościach, dobrej technice. Sukces tym większy, że Czarni wystąpili bez Pawła Kowalkowskiego, zdobywcy 7 goli w dwóch wcześniejszych meczach, który wyjechał za granicę. W Posadzie Górnej wygrali z outsiderem, ale ich gra nie powalała na kolana. Z Tempem Nienaszów prowadzili 2-0, spotkanie zakończyło się podziałem punktów i omal w samej końcówce nie przegrali. Strzelili 8 bramek Zamczysku Odrzykoń, które od 36. minuty grało w dziesięciu, a Dariusz Bałut zaliczył hat-tricka. To był mecz, w którym zespół odrzykoński grał, walczył do końca, a Czarni strzelali bramki.

Drugiej porażki w lidze doznali w Besku. Prowadzili od 20. minuty - po strzale Pawła Kowalkowskiego - do 55. minuty. Przełom zdobył dwa gole. Znów dał o sobie znać syndrom drugiej połowy. Trener Adam Domaradzki został tam ukarany czerwoną kartką, bo nie mógł pogodzić się z decyzjami sędziów. Szkoleniowiec załamał się po tym meczu. Gra drużyny nie wyglądała tak, jakby sobie tego życzył i zrezygnował z prowadzenia drużyny. Na następny mecz do Targowisk Czarni pojechali z trenerem Arturem Gałuszką, który w IV lidze był asystentem Adama Domaradzkiego. Trzykrotnie odrabiali stratę w meczu z Partyzantem, który od 3. minuty grał w dziesięciu i ostatecznie uratowali remis po dwóch bramkach Dariusza Bałuta i Marcina Krajewskiego.

W spotkaniu z Przełęczą Dukla zadebiutował w roli trenera Wojciech Kogut, wcześniej z powodzeniem prowadzący Partyzanta Targowiska i Arłamów Bieszczady Ustrzyki Dolne. Czarni zagrali skutecznie. W I połowie oddali dwa celne strzały i zdobyli dwie bramki. Po przerwie było już znacznie gorzej, bo Przełęcz przez 20 minut zdominowała jasielski zespół, który jednak przetrwał napór teamu Marcina Łukaczyńskiego i zdobywał kolejne bramki.

Tym meczem Czarni zapoczątkowali serię siedmiu zwycięstw z rzędu. Były mecze lepsze i gorsze, wyszarpane jak w Kołaczycach czy odniesione po zdecydowanie lepszej grze z Naftą Jedlicze i co ciekawe po golach zdobytych w II połowie, która była zdecydowanie lepsza w wykonaniu Czarnych niż we wcześniejszych meczach. Ozdobą meczu była bramka zdobyta przez pochodzącego z Kolumbii, a legitymującego się paszportem hiszpańskim, Juana Davida Toro Ariasa, zarazem pierwsza tego zawodnika w barwach Czarnych. W I połowie Dariusz Bałut zmarnował rzut karny (obronił Grzegorz Żytniak). W Uhercach było zgodnie z planem - 6 goli strzelonych i żadnego straconego. To był zarazem trzeci mecz z rzędu bez straty gola. Więcej razy Czarni tego wyczynu już nie powtórzyli. Zdobywali po 5 bramek z Zamczyskiem Mrukowa, Cisami Jabłonica Polska i Wiki Sanok, ale Patryk Szostak też wyjmował piłkę z siatki. Skuteczność była na dobrym poziomie. Po kontuzji wysoką formą imponował na koniec rundy Patryk Fryc, który nie tylko zdobywał bramki, ale miał duży wkład w gole innych zawodników.

Trener Wojciech Kogut dawał szanse gry zawodnikom rezerwowym. Nie zawsze to podobało się m.in. Dariuszowi Bałutowi, który chciał zostać samodzielnym liderem w klasyfikacji najlepszych strzelców. Miał taką szansę w ostatnim meczu rundy z Wiki Sanok, ale nie podszedł do rzutu karnego po faulu na nim. „Jedenastkę” wykorzystał Łukasz Stanek, najskuteczniejszy środkowy obrońca, wykorzystujący swój wzrost pod bramką rywali. Tym samym Dariusz Bałut z 17 golami lideruje, ale wespół z Jakubem Frączkiem (Cisy Jabłonica Polska) i Krystianem Frączkiem (Przełęcz Dukla). Obraził się na trenera Juan David Toro Arias, który po zdjęciu z boiska wyżył się na drzwiach szatni w Jabłonicy Polskiej. Dla trenera ważniejsza jest drużyna niż indywidualne osiągnięcia zawodników. Toro ostatni mecz rundy z Wiki Sanok przesiedział na ławce rezerwowych...

Wpływ na wyniki miały kontuzje, większe lub mniejsze urazy. Ponadto po spadku z IV ligi i bardzo krótkich wakacjach, nie wszyscy zawodnicy byli do dyspozycji trenera Adama Domaradzkiego, bo pojechali za granicę popracować i zarobić parę złotych. Przebojem do drużyny wszedł boczny obrońca Hubert Bracik. Defensywa była najsłabszym ogniwem drużyny. Ta formacja grała często w różnych ustawieniach personalnych z powodów, o których wyżej. Bywało też tak, że zbyt duże błędy popełniane przez niektórych zawodników, przyprawiały o ból głowy trenerów w kontekście następnych meczów. Czarni zdobyli spośród wszystkich drużyn najwięcej goli (66), ale stracili aż 25 bramek i gdzie im do żelaznych defensyw Cosmosu Nowotaniec (15) i Startu Rymanów (16) czy chociażby Partyzanta Targowiska (19) oraz Tempa Nienaszów i Nafty Jedlicze (po 20).

Trener Wojciech Kogut odmienił zespół i generalnie był zadowolony z ostatnich siedmiu meczów bez porażki. - Na pewno gra nie wyglądała jeszcze zbyt dobrze we wszystkich meczach.

- Poprawiliśmy jedno - graliśmy do 90 minuty. Poprzedni trener, którego kompetencji nie podważam i szanuję, miał inną wizję, a ja mam inną wizję drużyny. Trzeba dobrze przepracować zimę i być silniejszym na wiosnę, która - moim zdaniem - jest otwarta. Nie tylko my, ale także kilka drużyn przybliżyło się do lidera i zapowiada się ciekawa rywalizacja. Jest to liga, w której każdy z każdym może wygrać. Często decyduje dyspozycja w danym dniu

- tłumaczył Wojciech Kogut.

Szkoleniowiec Czarnych nie zapomina też o wspieraniu drużyny przez kibiców, za co im dziękuje. - Są naszym dwunastym zawodnikiem - podkreślił.

Trochę statystyki po rundzie jesiennej

I runda: 38 pkt., bramki 66-25, 12 zwycięstw, 2 remisy, 2 porażki.
Mecze w rundzie jesiennej: Start Rymanów 2-3 (w, Posada Górna), Markiewicza Krosno 8-1 (d), Grabowianka Grabówka 7-3 (w), Cosmos Nowotaniec 4-3 (d), Beskid Posada Górna 3-1 (w), Tempo Nienaszów 2-2 (d), Zamczysko Odrzykoń 8-2 (d), Przełom Besko 1-2 (w), Partyzant Targowiska 3-3 (w), Przełęcz Dukla 4-1 (d), Ostoja Kołaczyce 1-0 (w), Nafta Jedlicze 2-0 (d), Szarotka Uherce 6-0 (w), Zamczysko Mrukowa 5-1 (d), Cisy Jabłonica Polska 5-1 (w), Wiki Sanok 5-2 (d).
Strzelcy goli: Dariusz Bałut 17 (2 karne), Paweł Kowalkowski 12, Patryk Fryc 9, Marcin Krajewski 6, Dawid Florian 4, Łukasz Stanek 4 (1 karny), Bartłomiej Rodak 3, Maciej Sowa 3 (1 karny), Juan David Toro Arias 2, Rafał Mastaj 2, Łukasz Urban 2 (1 karny), Adrian Tabisz (Grabowianka Grabówka, samobójcza), Bartosz Lenart (Zamczysko Odrzykoń, samobójcza)
Grali: Patryk Szostak 16 meczów/15 w pełnym wymiarze czasowym (1395 minut), Łukasz Kuryj 1/0 (45) - Mateusz Kurdziel 16/7 (992), Rafał Mastaj 15/15 (1350), Łukasz Stanek 12/9 (876), Paweł Setlak 12/8 (855), Dawid Florian 16/9 (1285), Mateusz Majka 3/0 (70), Patryk Fryc 14/8 (1170), Jakub Wyderka 10/2 (492), Tomasz Pałucki 3/0 (21), Marcin Krajewski 16/1 (643), Maciej Sowa 13/2 (664), Karol Szydło 9/1 (206), Dariusz Bałut 15/5 (1047), Wojciech Myśliwiec 12/8 (1004), Łukasz Urban 10/4 (798), Juan David Toro Arias 14/4 (1061), Paweł Kowalkowski 6/4 (515), Bartłomiej Rodak 11/0 (263), Hubert Bracik 10/7 (803), Marcel Płocica 1/0 (1), Krzysztof Szydło 7/0 (305), Bartłomiej Głód 0/0 (0), Wiktor Wanat 0/0 (0).
Trenerzy: Adam Domaradzki, Artur Gałuszka (mecz z Partyzantem), Wojciech Kogut (od meczu z Przełęczą Dukla).

Sparingi z mocnymi rywalami

W okresie przygotowawczym Czarni mają w planach 5 sparingów. Wszystkie mecze kontrolne trener Wojciech Kogut zaplanował z mocnymi rywalami - drużynami występującymi w IV lidze: Legionem Pilzno, Kolejarzem Stróże, Wisłoką Wiśniowa i Błękitnymi Ropczyce oraz spadkowiczem z tego szczebla rozgrywek Partyzantem Targowiska.
Sparingi zostaną rozegrane w soboty: z Partyzantem Targowiska (5 lutego 2022 r.), Legionem Pilzno (12 lutego), Kolejarzem Stróże (19 lutego), Wisłokiem Wiśniowa (26 lutego) i Błękitnymi Ropczyce (5 marca).

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie